KSE NA ŻYWO śr., 26 sierpnia, 17:09
RCE 671,15 zł/MWh PV 8,139 MW Wiatr 1,267 MW Zapotrzebowanie KSE 19,368 MW Udział OZE 49% RCE 671,15 zł/MWh PV 8,139 MW Wiatr 1,267 MW Zapotrzebowanie KSE 19,368 MW Udział OZE 49%
Partnerzy
PZUReklama
ASOENERGYReklama
PolskaONReklama
Ogłoszenia
Partnerzy
PZUReklama
ASOENERGYReklama
PolskaONReklama
Aktualności

Fotowoltaika: Nowa Zelandia upraszcza, Włochy komplikują

· 3 min czytania
Fotowoltaika: Nowa Zelandia upraszcza, Włochy komplikują
Fot. Pexels / Kindel Media

Nowa Zelandia stawia na prostotę w fotowoltaice

Podczas gdy Włochy zmagają się z coraz bardziej skomplikowanymi przepisami dotyczącymi instalacji fotowoltaicznych, Nowa Zelandia idzie w przeciwnym kierunku. 30 lipca tamtejsze Ministerstwo Regulacji opublikowało wyniki badania „Improving the solar installation process”, którego celem było ograniczenie biurokracji w segmencie instalacji domowych i małych firm. Jak podaje QualEnergia.it, władze chcą uczynić z kraju „najprostsze miejsce na świecie dla adopcji fotowoltaiki, zachowując standardy jakości i bezpieczeństwa”.

W ramach konsultacji przeprowadzono ankiety i wywiady z przedstawicielami całego łańcucha wartości, a także przeanalizowano doświadczenia australijskich stanów, które już wcześniej wprowadziły uproszczenia. Efektem jest 15 rekomendacji, z których każda ma określony termin wdrożenia (maksymalnie 18 miesięcy) i wskazany organ odpowiedzialny. Kluczowe propozycje obejmują: skrócenie czasu przyłączenia do sieci z 10 dni roboczych do jednego dnia, ujednolicenie zasad zwalniających z pozwoleń budowlanych, przyspieszenie instalacji liczników, reformę inspekcji – zamiast obowiązkowej kontroli każdej instalacji, inspekcje uzależnione od ryzyka i wielkości systemu, a także legalizację małych zestawów solarnych typu plug-in, które można podłączyć do zwykłego gniazdka.

Włochy: coraz więcej przeszkód

W przeciwieństwie do Nowej Zelandii, we Włoszech obserwujemy trend odwrotny. Jak zauważa autor artykułu na QualEnergia.it, wytyczne straży pożarnej z września 2025 roku dla instalacji na budynkach znacząco podniosły koszty – w niektórych przypadkach nawet o 30%. Z kolei opinia Wyższej Rady Robót Publicznych z października 2025 roku zabrania uwzględniania systemów ochrony przed wiatrem w projektowaniu konstrukcji, co odbiega od praktyki europejskiej. Dodatkowo, niektóre regiony stosują zasadę niezmienności hydraulicznej gruntu w sposób, który traktuje panele jak szczelną powłokę, generując koszty rzędu 10-15 tys. euro za MW i zmniejszając możliwą do wykorzystania powierzchnię.

PrimeDriveReklama

W sierpniu Izba Deputowanych zatwierdziła projekt ustawy o ochronie gajów oliwnych, który – choć mniej restrykcyjny niż pierwotna wersja – wydaje się zbędny, skoro istniejące przepisy już regulują tę kwestię. Włochy pozostają też w tyle w rozwoju społeczności energetycznych – od unijnej dyrektywy RED II z 2019 roku do dekretu CACER w 2024 minęło pięć lat, a do 2027 roku cel to 5 GW, podczas gdy obecnie zainstalowano mniej niż 500 MW. Dla porównania, Niemcy i Hiszpania rozwijają się znacznie szybciej.

Autor krytykuje także skomplikowane regulacje dotyczące agrowoltaiki, które – mimo marginalnego wpływu na zużycie gruntów rolnych – czynią tradycyjne instalacje naziemne praktycznie niemożliwymi do realizacji. Jak podkreśla, włoskie przepisy są pełne sprzeczności i często służą interesom politycznym, zamiast ułatwiać życie obywatelom. W efekcie, zamiast być liderem, Włochy mogą tylko pomarzyć o miejscu w pierwszej dziesiątce najprostszych krajów dla fotowoltaiki.

Źródło: QualEnergia

Fot. Pexels / Kindel Media

apn budownictwoReklama