Połączenie farm wiatrowych i fotowoltaicznych z bateryjnymi magazynami energii zaczyna być tańsze od konwencjonalnych elektrowni opalanych węglem czy gazem, przynajmniej w regionach o wyjątkowo korzystnych warunkach pogodowych. Tak wynika z najnowszej analizy Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA), która zwraca uwagę na przełom w kosztach stałych dostaw energii.
Nowy raport IRENA: koszty hybryd spadają szybciej niż oczekiwano
Raport zatytułowany „24/7 renewables: The economics of firm solar and wind” dowodzi, że hybrydowe systemy łączące generację OZE z magazynowaniem bateryjnym (BESS) mogą już dziś zapewniać stabilne dostawy energii przez całą dobę. Kluczowym czynnikiem jest lokalizacja – projekty zlokalizowane w Chinach, Zjednoczonych Emiratach Arabskich czy Mongolii Wewnętrznej osiągają koszty rzędu 50–70 dolarów za MWh, co jest wartością niższą od nowych elektrowni węglowych (70–85 USD/MWh) czy gazowych (ponad 100 USD/MWh).
Dlaczego tylko najlepsze lokalizacje?
Eksperci IRENA podkreślają, że przewaga kosztowa hybryd OZE+BESS jest na razie ograniczona geograficznie. Aby system był opłacalny, potrzebne są nie tylko doskonałe warunki nasłonecznienia i wiatru, ale także bliskość łańcuchów dostaw. Przykładowo, koszt inwestycji w czterogodzinny magazyn LFP w Chinach wynosi obecnie około 62 dolary za kWh, podczas gdy w Europie to już 172 dolary, a w USA – 192 dolary. To różnica, która znacząco wpływa na końcowy koszt energii.
– Najgorszy kryzys energetyczny od dziesięcioleci obnażył prawdziwy koszt uzależnienia od paliw kopalnych. Ale teraz możliwa jest inna droga – skomentował sekretarz generalny ONZ António Guterres, odnosząc się do raportu.
Przykład z ZEA: 1 GW mocy za 70 dolarów za MWh
IRENA przywołuje konkretny przypadek – kompleks Al Dafre w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie połączono farmę fotowoltaiczną o mocy 5,2 GW z baterią o pojemności 19 GWh. Instalacja ta będzie dostarczać minimum 1 GW stałej mocy po koszcie około 70 dolarów za MWh. To dowód, że przy odpowiednich warunkach i skali, hybrydy mogą konkurować z konwencjonalnymi źródłami.
Prognozy na przyszłość: dalsze spadki kosztów
Według analityków IRENA, koszty energii z projektów OZE+BESS spadną średnio o 30% do 2030 roku i o 35% do 2035 roku. W najlepszych lokalizacjach cena może spaść poniżej 50 dolarów za MWh. Dyrektor generalny IRENA Francesco La Camera podkreślił, że argument o braku niezawodności OZE traci na znaczeniu. – Ekonomia całego systemu energetycznego uległa zmianie: rewolucja w dziedzinie baterii obniżyła koszty, jednocześnie przyspieszając postęp w magazynowaniu energii – dodał.
Raport pokazuje, że choć droga do globalnej opłacalności hybryd OZE+BESS jest jeszcze długa, to już teraz w niektórych rejonach świata technologia ta staje się realną alternatywą dla paliw kopalnych. Kluczowe będą dalsze inwestycje w lokalne łańcuchy dostaw i rozwój magazynowania.
Foto: images.pexels.com

