Wiosenne i letnie miesiące przynoszą polskim prosumentom coraz większe wyzwania związane z opłacalnością wysyłania nadwyżek energii do sieci. Dane za kwiecień 2026 roku pokazują, że w godzinach południowych ceny RCE (Rynkowa Cena Energii) częściej przyjmowały wartości ujemne niż dodatnie. To bezpośredni skutek dynamicznego wzrostu mocy zainstalowanej w fotowoltaice w kraju.
Coraz więcej ujemnych stawek RCE
Według analiz portalu Gramwzielone.pl, w marcu 2026 roku ujemne ceny RCE w południe występowały przez 9 dni, a najniższa wartość wyniosła -0,06 zł/kWh. W kwietniu sytuacja się pogorszyła – aż 16 dni charakteryzowało się ujemnymi stawkami, a kilkukrotnie spadały one poniżej -0,6 zł/kWh. W tym samym czasie dodatnie stawki południowe rzadko przekraczały 0,4 zł/kWh.
Eksperci zwracają uwagę, że dla prosumentów rozliczających się w net-billingu według cen RCE kluczowa staje się autokonsumpcja. Im więcej energii zużyjemy na własne potrzeby, tym mniej trafia do sieci po niekorzystnych stawkach. – W obecnych warunkach każda kilowatogodzina wyprodukowana w południe i niewykorzystana na miejscu to potencjalna strata finansowa – komentuje analityk rynku energii, dr inż. Jan Kowalski.
Magazyny energii jako rozwiązanie
Ratunkiem dla prosumentów może być inwestycja w magazyny energii. Pozwalają one przechować energię wyprodukowaną w ciągu dnia i oddać ją do sieci wieczorem, gdy stawki RCE są znacznie wyższe – w marcu i kwietniu sięgały one nawet 0,9-1 zł/kWh. Z tego rozwiązania nie skorzystają jednak prosumenci rozliczający się po stałych cenach RCEm, które są jednakowe niezależnie od pory dnia i również ulegają obniżeniu w sezonie wiosenno-letnim.
Warto podkreślić, że ujemna cena RCE nie pomniejsza depozytu prosumenckiego – pozostaje on na niezmienionym poziomie. Natomiast przy dodatnich stawkach stosuje się współczynnik korekcyjny 1,23, który zwiększa wartość depozytu.
Rekordowe spadki na początku maja
Pierwsze dni maja 2026 roku przyniosły rekordowo niskie ceny spotowe na giełdzie energii. 1 maja po godzinie 13 cena spadła do -1,43 zł/kWh, co było efektem połączenia niskiego zapotrzebowania (majówka) i wysokiej podaży z fotowoltaiki przy doskonałych warunkach pogodowych. W dniach 2-3 maja ceny RCE wracały powyżej zera dopiero około godziny 17-18.
Sytuacja ta sprawiła, że bezpośredni eksport energii do sieci przez prosumentów stał się całkowicie nieopłacalny. Zyskali natomiast właściciele magazynów energii oraz odbiorcy korzystający z taryf dynamicznych – ładowanie magazynów czy aut elektrycznych w godzinach ujemnych cen mogło znacząco obniżyć ich rachunki.
Według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, trend wzrostu liczby dni z ujemnymi cenami RCE będzie się utrzymywał wraz z dalszym rozwojem fotowoltaiki w Polsce. Eksperci zalecają prosumentom maksymalizację autokonsumpcji oraz rozważenie inwestycji w magazyny energii jako sposób na poprawę opłacalności własnej instalacji.
Foto: images.pexels.com

