Ukraińskie drony uderzyły w kolejną rosyjską rafinerię w Samara

W nocy z niedzieli na poniedziałek ukraińskie drony zaatakowały rafinerię w Nowokujbyszewsku w obwodzie samarskim, położoną około 855 kilometrów na południowy wschód od Moskwy. Według doniesień kanałów Telegram, cytujących świadków, bezzałogowce spowodowały pożar na terenie zakładów. To już drugi atak na tę instalację – poprzedni miał miejsce w kwietniu i wówczas, według mediów, rafineria musiała całkowicie wstrzymać działalność.
Obiekt należy do Rosniefti, największego koncernu naftowego w Rosji, który zmaga się z problemami w dostawach paliwa na stacje benzynowe w całym kraju. Tego samego dnia ukraiński atak odnotowano także na obiekty firmy Ozon, giganta e-commerce, w obwodzie samarskim.
Rosja w drugiej fazie kryzysu paliwowego
Władze rosyjskie oficjalnie przyznały, że kraj znajduje się w „drugiej fazie” kryzysu paliwowego, spowodowanego nasileniem ukraińskich uderzeń na infrastrukturę naftową. W środę media informowały, że co najmniej dwie sieci stacji benzynowych w Moskwie ponownie ograniczyły sprzedaż paliwa. Minister energii Rosji, Siergiej Cywilow, potwierdził, że przed stacjami znów tworzą się kolejki.
W odpowiedzi na trudności rząd w Moskwie zezwolił na sprzedaż benzyny klasy Euro-2, która odbiega od standardowych norm jakościowych, co ma złagodzić napięcia na rynku. Prezydent Władimir Putin bagatelizował znaczenie ukraińskich ataków, twierdząc, że „nie mają one poważnych konsekwencji”, ale jednocześnie przyznał, że „szkodzą” one krajowej gospodarce.
Eksperci zwracają uwagę, że ataki na rafinerie to element szerszej strategii Kijowa mającej na celu osłabienie rosyjskiego potencjału paliwowego i ograniczenie dochodów budżetowych z eksportu ropy. W lipcu rosyjski eksport ropy zmniejszył się o 2 miliardy dolarów, co pokazuje skalę wpływu tych działań na rosyjską gospodarkę.
Źródło: El Periódico de la Energía







