Gigantyczne straty lidera fotowoltaiki. Jinko Solar odnotowało miliard dolarów deficytu

solar panel factory

Chiński przemysł fotowoltaiczny, choć dominuje na globalnej arenie, płaci za tę pozycję ogromną cenę. Najnowsze wyniki finansowe Jinko Solar, światowego lidera w produkcji modułów PV, odsłaniają ponurą rzeczywistość rynku pogrążonego w głębokiej nadpodaży i wojnie cenowej. Firma zanotowała w ubiegłym roku stratę netto sięgającą około 1,04 miliarda dolarów, co stanowi szokujący kontrast wobec niewielkiego zysku osiągniętego rok wcześniej.

Spadek przychodów i presja rynkowa

Przychody Jinko Solar w 2025 roku wyniosły około 9,6 miliarda dolarów, co oznacza drastyczny spadek w porównaniu z 13,5 miliarda dolarów w roku 2024. Sytuacja pogorszyła się w ostatnim kwartale, gdzie strata netto wzrosła do około 370 milionów dolarów. Według analityków rynku OZE, taka sytuacja jest bezpośrednim skutkiem ekspansji mocy produkcyjnych w Chinach, które obecnie dwukrotnie przekraczają globalne zapotrzebowanie na panele, mimo rekordowego tempa instalacji w samych Chinach.

„W obliczu utrzymujących się niskich cen modułów, likwidacji przestarzałych mocy produkcyjnych i wciąż ewoluującego asortymentu produktów, ponieśliśmy stratę netto za cały rok” – komentuje Xiande Li, prezes Jinko Solar, wskazując również na rosnące koszty surowców, takich jak polikrzem i srebro, oraz wahania kursów walut.

Paradoks lidera: dominacja przy gigantycznych stratach

Mimo katastrofalnych wyników finansowych, Jinko Solar utrzymało pozycję największego dostawcy modułów na świecie, wysyłając w ubiegłym roku 86 GW paneli. Łączny, skumulowany wolumen dostaw firmy sięgnął imponującego poziomu 390 GW. Firma podkreśla sukces swojej flagowej serii Tiger Neo, której dostawy przekroczyły 220 GW, czyniąc ją – według zapewnień producenta – najlepiej sprzedającą się serią w historii branży.

Ten paradoks – gigantyczna skala przy równie gigantycznych stratach – ilustruje głęboki kryzys strukturalny chińskiego sektora PV. Eksperci wskazują, że przez lata polityka wsparcia i tania dostępność kapitału napędzała niekontrolowany wzrost mocy produkcyjnych, prowadząc do nieuniknionej korekty. Podobne zjawisko, choć na mniejszą skalę, obserwowano w przeszłości w europejskim i amerykańskim przemyśle fotowoltaicznym, gdzie wiele firm upadło w wyniku chińskiej konkurencji.

Nadzieja w technologii i interwencji rządu

Jinko Solar nie zamierza rezygnować z przywództwa technologicznego. Firma intensywnie pracuje nad połączeniem dominującej obecnie technologii ogniw TOPCon z perspektywicznymi perowskitami, osiągając w warunkach laboratoryjnych sprawność hybrydowego ogniwa na poziomie 34,76%. Jednocześnie kierownictwo spółki liczy na poprawę sytuacji w 2026 roku, spodziewając się wzrostu cen modułów oraz pozytywnych skutków interwencji pekińskiego rządu.

Chińskie władze rozpoczęły proces konsolidacji branży, dążąc do likwidacji przestarzałych i nieefektywnych mocy produkcyjnych. „Chiński rząd nadal wzmacnia politykę wspierania producentów oferujących wysoką jakość. Polityka ta odwodzi branżę od konkurowania wyłącznie skalą i ceną, promując jakość” – stwierdza firma. Ta „selekcja naturalna” na rynku może ostatecznie wzmocnić pozycję dużych, innowacyjnych graczy takich jak Jinko Solar, eliminując mniejszych konkurentów.

Perspektywy dla globalnego rynku

Obecna sytuacja ma również znaczenie dla odbiorców końcowych i inwestorów na całym świecie. Choć niskie ceny paneli przez ostatnie miesiące stymulowały rozwój projektów OZE, długoterminowa niestabilność finansowa głównych producentów stanowi ryzyko dla łańcucha dostaw. Powrót do wyższych, ale stabilniejszych cen, który sygnalizuje Jinko Solar, może być niezbędny dla zapewnienia zrównoważonego rozwoju całego sektora i finansowania dalszych innowacji. Rok 2026 będzie kluczowy dla sprawdzenia, czy chiński gigant, i cała branża, zdołają odzyskać rentowność bez utraty dynamiki wzrostu.

Foto: images.pexels.com