Projekt rozporządzenia sieciowego budzi kontrowersje wśród prosumentów
Ministerstwo Energii opublikowało projekt rozporządzenia dotyczącego szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego. Dokument ten, nazywany potocznie rozporządzeniem sieciowym, wprowadza szereg zmian, które mogą znacząco wpłynąć na sytuację właścicieli przydomowych instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii. Eksperci zwracają uwagę, że proponowane przepisy dają operatorom systemów dystrybucyjnych (OSD) szerokie uprawnienia do monitorowania i sterowania pracą mikroinstalacji, co budzi obawy o niezależność prosumentów.
Pozytywne aspekty nowelizacji
W projekcie znalazły się także rozwiązania, które można ocenić korzystnie. Jednym z nich jest skrócenie terminu zmiany sprzedawcy energii elektrycznej z 21 dni do 24 godzin. Ma to być możliwe dzięki funkcjonalnościom Centralnego Systemu Informacji o Rynku Energii (CSIRE), wdrażanego przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. To ułatwienie dotyczy nie tylko prosumentów, ale wszystkich odbiorców energii. Ponadto, dokument kładzie nacisk na rozwój usług elastyczności, które będą mogły być świadczone na rzecz OSD przez aktywnych odbiorców, właścicieli magazynów energii czy agregatorów. Próg mocy umożliwiający udział w tych usługach został ustalony na symbolicznym poziomie 1 kW.
Nowe obowiązki dla posiadaczy fotowoltaiki
Zgodnie z projektem, mikroinstalacje o mocy od 0,8 kW do 50 kW, klasyfikowane jako moduły wytwarzania energii typu A, będą musiały zapewnić możliwość monitorowania w czasie rzeczywistym w systemach nadzoru i sterowania operatora sieci. Kluczowym wymogiem jest także zdolność do zdalnego zarządzania pracą instalacji. Operatorzy będą mogli regulować moc czynną i bierną, współczynnik mocy oraz rejestrować dane pomiarowe. Aby to umożliwić, falowniki będą musiały być wyposażone w port komunikacyjny RS 485 obsługujący protokół SUNSPEC, chyba że operator określi inny standard. Właściciele mikroinstalacji będą zobowiązani do udostępnienia tego portu oraz zapewnienia zasilania dla urządzenia sterującego zainstalowanego przez OSD.
„Przewidziane sterowanie zgodnie ze standardem RS485 kłóci się ze sterowaniem manualnym, harmonogramami czy wbudowanymi systemami zarządzania energią. W efekcie wielu prosumentów może stracić dostęp do danych z ich instalacji” – zauważa Piotr Czak z firmy PySENSE, cytowany w projekcie.
Kontrola i możliwość odłączenia instalacji
Nowe przepisy przyznają operatorom sieci prawo do kontroli wewnętrznych instalacji prosumentów. Będą oni mogli weryfikować moc zainstalowaną, parametry techniczne, zdolność do zdalnego sterowania oraz sprawdzać, czy nie doszło do demontażu lub ingerencji w urządzenia, które pozostaną własnością OSD. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, operator będzie mógł czasowo odłączyć mikroinstalację od sieci. Eksperci podkreślają, że koszty związane z dostosowaniem instalacji do nowych wymogów spoczną na prosumentach, a montaż dodatkowych urządzeń może być skomplikowany i kosztowny. Projekt rozporządzenia ma wejść w życie z początkiem 2028 roku, co daje czas na przygotowania, ale rodzi też wiele pytań o praktyczne skutki tych regulacji dla rozwoju energetyki prosumenckiej w Polsce.
Foto: images.pexels.com

