Zgodnie z najnowszą analizą Komitetu ds. Zmian Klimatu (CCC), lotnictwo w Wielkiej Brytanii może odpowiadać za aż 80% krajowych emisji dwutlenku węgla do 2050 roku. Emisje z lotów już teraz wzrosły ponad dwukrotnie od 1990 roku, głównie za sprawą rosnącej liczby pasażerów, podczas gdy inne sektory gospodarki odnotowały spadek emisji. CCC ostrzega, że Wielka Brytania nie ma obecnie wiarygodnych polityk, które mogłyby odwrócić ten trend.
Brak spójnej strategii dla lotnictwa
Rząd brytyjski wyraził poparcie dla rozbudowy Heathrow, największego lotniska w kraju, licząc na rozwiązania technologiczne, takie jak zrównoważone paliwa lotnicze (SAF). Jednak według CCC nawet bez rozbudowy Heathrow emisje lotnicze w 2050 roku będą wyższe niż obecnie i osiągną 38 milionów ton CO2. Rozbudowa lotniska dodałaby dodatkowe 2,4 miliona ton CO2 w 2050 roku, co stanowi około 5% wszystkich emisji w Wielkiej Brytanii, a po zakończeniu inwestycji w 2054 roku – 4,5 miliona ton.
Przewodniczący CCC, Nigel Topping, podczas briefingu prasowego stwierdził: „Wielka Brytania nie ma obecnie wiarygodnego planu redukcji emisji lotniczych zgodnie z celem neutralności klimatycznej, co stanowi poważne wyzwanie dla realizacji naszych zobowiązań klimatycznych”.
Konieczne nowe podejście
Komitet wskazuje, że strategia „jet-zero” z 2022 roku, zakładająca rozwój SAF, samolotów elektrycznych i poprawę efektywności paliwowej, była nierealistyczna. Nowy, wiarygodny plan ma zostać przedstawiony w 2027 roku. CCC podkreśla, że sektor lotniczy powinien ponosić odpowiedzialność za swoje emisje, zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”. Oznacza to, że linie lotnicze musiałyby finansować SAF oraz technologie usuwania CO2, takie jak bezpośredni wychwyt dwutlenku węgla z powietrza (DACCS).
Według szacunków CCC koszty dekarbonizacji przełożą się na wyższe ceny biletów. W cenach z 2024 roku powrotny lot do Alicante mógłby być droższy o około 150 funtów, a do Nowego Jorku o 400 funtów do 2050 roku. Komitet argumentuje, że jest to lepsze rozwiązanie niż finansowanie usuwania CO2 z budżetu publicznego, co oznaczałoby, że połowa społeczeństwa, która nie lata, płaciłaby za emisje związane z lotami.
Dodatkowo wyższe koszty pomogłyby zarządzać popytem na loty, który w przeciwnym razie znacznie wzrośnie w nadchodzących dekadach. Decyzja w sprawie rozbudowy Heathrow ma zapaść do 2029 roku.
Źródło: Carbon Brief
Fot. carbonbrief.org






