Duński parlament przyjął plan awaryjny, który gruntownie zmienia sposób przyznawania dostępu do krajowej sieci elektroenergetycznej. Dotychczas obowiązywała zasada „kto pierwszy, ten lepszy” – teraz zastąpi ją model, w którym państwowy operator przesyłowy Energinet oraz pozostałe spółki dystrybucyjne będą mogły decydować, które projekty otrzymają przyłączenie w pierwszej kolejności. Powód jest prozaiczny: wolne moce w duńskiej sieci stały się dobrem deficytowym.
Cztery kategorie priorytetów
Nowe przepisy, opublikowane przez Ministerstwo Klimatu, Energii i Gospodarki Komunalnej, wprowadzają cztery poziomy ważności. Najwyższą pozycję mają inwestycje kluczowe dla funkcjonowania państwa, nowe gospodarstwa domowe oraz powszechne zużycie energii elektrycznej. W drugiej grupie znalazły się projekty związane z elektryfikacją transportu, ogrzewnictwa i przemysłu, a także instalacje OZE, wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla (CCS) oraz wodór. Trzecią kategorię zarezerwowano dla magazynów energii. Najniższy priorytet – czwarty – obejmuje wybrane duże odbiorniki, w tym centra danych, o ile nie pełnią funkcji krytycznej dla społeczeństwa.
Mniej obciążenia, wyższa pozycja
Plan przewiduje także mechanizm premiujący rozwiązania przyjazne sieci. W ramach tej samej kategorii pierwszeństwo mogą uzyskać projekty, które w mniejszym stopniu obciążają infrastrukturę – na przykład dzięki przesuwaniu poboru energii na godziny o dostępnych mocach. To rozwiązanie zbliżone do mechanizmów elastyczności, które w innych krajach europejskich, jak Niemcy czy Holandia, zyskują na znaczeniu wraz z rosnącym udziałem niestabilnych źródeł odnawialnych.
Odmowy i odwołania
Energinet i lokalni operatorzy będą mogli odrzucić wnioski z kategorii trzeciej i czwartej, jeśli w przewidywalnej przyszłości nie pojawi się wystarczająca moc, a przyłączenie wypchnęłoby projekty o wyższym priorytecie lub nadmiernie obciążyło sieć. Organem odwoławczym będzie Duński Urząd ds. Dostaw Energii. Nowe przepisy wejdą w życie 12 października.
„Sytuacja w duńskiej sieci elektroenergetycznej jest głęboko poważna” – stwierdziła minister klimatu, energii i gospodarki komunalnej Samira Nawa, dodając, że wolne moce stają się zasobem, który może wyhamować elektryfikację i zieloną transformację. „Dzięki tej ustawie bierzemy odpowiedzialność za mądrzejsze wykorzystanie dostępnej przestrzeni w sieci i priorytetowe traktowanie tego, co najważniejsze dla naszego kraju” – podkreśliła.
Mathilde Hjort Bressum, rzeczniczka Liberalnej Partii ds. klimatu, energii i dostaw, zwróciła uwagę, że model priorytetyzacji powinien być narzędziem zarządzania w sytuacji kryzysowej, a nie stać się nowym standardem. Zaapelowała o jak najszybsze negocjacje w sprawie rozbudowy duńskiej sieci przesyłowej i kompleksowego planu infrastruktury energetycznej.
Finlandia rozważa podobne rozwiązanie
Dania nie jest odosobnionym przypadkiem. Finlandia również analizuje wprowadzenie czterostopniowego systemu priorytetów dla przyszłych przyłączeń – konsultacje społeczne potrwają do 9 października. To sygnał, że w Europie rośnie świadomość, iż bez rozbudowy sieci nawet najlepsze projekty OZE mogą utknąć w kolejce.
Źródło: pv magazine Global.
Źródło: pv magazine EN
Fot. Pexels / K






