W sobotę w Alcarràs (Lleida) uroczyście oddano do użytku największą instalację fotowoltaiczną w Katalonii. Inauguracja odbyła się z udziałem prezydenta Generalitat, Salvadora Illi, który wykorzystał okazję do obrony kontrowersyjnego planu rozwoju odnawialnych źródeł energii (Plater). Park o mocy 300 MW wkrótce zostanie rozbudowany o kolejne 100 MW, co – jak podkreślano – podwoi katalońską produkcję energii słonecznej (bez uwzględnienia mikroinstalacji prosumenckich).
Illa nazwał to „ważnym skokiem jakościowym” i zwrócił uwagę na wieloletnie opóźnienia regionu w transformacji energetycznej. Przypomniał, że w 2025 roku jedynie 21% energii elektrycznej wytworzonej na terenie Katalonii pochodziło ze źródeł odnawialnych, podczas gdy średnia dla całej Hiszpanii wyniosła 50%. – „Czy chcemy zależeć od importu energii, czy postawić na niezależność? Nie mamy ropy, ale mamy słońce i wiatr” – mówił.
W wizycie towarzyszyli mu m.in. konsellerka ds. terytorium Sílvia Paneque, burmistrz Alcarràs Jordi Castany oraz Lluís Vall z firmy Solaria. Władze chwaliły współpracę z lokalną społecznością, podkreślając, że projekt udało się pogodzić z działalnością rolniczą. W przyszłości na terenie parku ma powstać także magazyn energii.
Plater, czyli terytorialny plan rozmieszczenia elektrowni wiatrowych i słonecznych, wzbudza jednak ogromne emocje. W trakcie konsultacji publicznych wpłynęło ponad 12 tysięcy uwag, a sprzeciw zgłosiło ponad 300 samorządów i organizacji. Dzień wcześniej przed klasztorem w Os de Balaguer odbyła się niewielka manifestacja przeciwników planu.
Illa przyznaje, że takie inwestycje zmieniają krajobraz, ale przekonuje, że można je pogodzić z rolnictwem. Plan zakłada wykorzystanie około 2% powierzchni Katalonii pod instalacje OZE. Prezydent zapewnia, że proces będzie prowadzony w duchu dialogu, ale zapowiada zdecydowane działania: – „Katalonia nie może sobie pozwolić na zatrzymanie się”.
Źródło: El Periódico de la Energía






