Międzynarodowe grupy modelowania klimatu rozpoczęły siódmą fazę projektu porównawczego modeli sprzężonych (CMIP7), która dostarczy kluczowych prognoz dla siódmego cyklu oceny IPCC. W kwietniu 2026 roku opublikowano szczegóły nowych scenariuszy emisji, a 1 września udostępniono publicznie dane emisyjne. Scenariusze te zastępują dotychczasowe „wspólne ścieżki społeczno-ekonomiczne” (SSP) i wprowadzają istotne zmiany w sposobie myślenia o przyszłości klimatu.
Nowa filozofia scenariuszy
Zamiast enigmatycznych nazw opartych na poziomach wymuszania radiacyjnego, nowe scenariusze są nazywane prosto według trajektorii emisji – od „bardzo niskiej” do „wysokiej”. Co ważne, porzucono scenariusze „bez polityki klimatycznej”, które wcześniej służyły jako punkt odniesienia. Teraz zakres obejmuje światy, w których obecne polityki są kontynuowane, wzmacniane lub osłabiane. To odzwierciedla rzeczywistość, w której świat bez żadnych działań na rzecz klimatu jest już nie do pomyślenia.
Węższy zakres ocieplenia
Według analiz Carbon Brief, nowe scenariusze dają zakres ocieplenia w 2100 roku od 1,6°C do 3,3°C względem poziomu przedindustrialnego. To znacznie mniej niż w poprzednich scenariuszach SSP, gdzie zakres wynosił 1,5–4,7°C. Po raz pierwszy od czterech generacji modelowania klimatu górna granica scenariuszy spadła. Najwyższy scenariusz CMIP7 osiąga 3,3°C, podczas gdy poprzednie ekstremalne scenariusze (SRES A1FI, RCP8.5, SSP5-8.5) prowadziły do ocieplenia o 4,6–4,9°C. To efekt m.in. tańszych technologii OZE, plateau w zużyciu węgla i ponad 2 bilionów dolarów rocznych inwestycji w czystą energię, co czyni dawne wysokie emisje mało prawdopodobnymi.
Konsekwencje dla polityki klimatycznej
Scenariusz „średni”, odpowiadający obecnym politykom, prowadzi do ocieplenia o 2,9°C w 2100 roku, przekraczając 2°C około 2050 roku i 3°C około 2110 roku. Szansa na przekroczenie 4°C do 2150 roku wynosi około 25%. Z drugiej strony, scenariusze bardzo niskoemisyjne zakładają pewne przekroczenie 1,5°C, które – jak przyznają autorzy – jest już „nieuniknione”. To pokazuje, jak trudne będzie osiągnięcie celów paryskich.
Rola usuwania dwutlenku węgla
Wszystkie scenariusze ograniczające ocieplenie opierają się na technologiach usuwania CO2 (CDR). Łączne usunięcia do 2150 roku wahają się od 655 GtCO2 w scenariuszu bardzo niskim do 2360 GtCO2 w scenariuszu nisko-ujemnym. To ogromne wyzwanie logistyczne i finansowe – wymagałoby przemysłowego usuwania dwutlenku węgla na skalę planetarną, z kosztami rzędu bilionów dolarów. Mimo to, bez CDR nie ma szans na stabilizację klimatu.
Nowe scenariusze to także zmiana w podejściu do modelowania: po raz pierwszy modele będą napędzane emisjami, a nie stężeniami CO2, co uwzględni niepewność sprzężeń zwrotnych cyklu węglowego. Dodatkowo, horyzont czasowy wydłużono do 2150 roku, a nawet do 2500, co pozwoli lepiej zbadać długoterminowe skutki ocieplenia.
Podsumowując, nowe scenariusze CMIP7 pokazują, że przyszłość może być mniej katastrofalna, niż zakładano, ale wciąż daleka od bezpiecznej. Decyzje polityczne i gospodarcze w nadchodzących dekadach zadecydują, która z siedmiu ścieżek stanie się rzeczywistością.
Źródło: Carbon Brief
Fot. carbonbrief.org






