Fale upałów, które przetoczyły się przez Europę latem 2026 roku, stały się poważnym testem dla systemów elektroenergetycznych. Wysokie temperatury zwiększyły zapotrzebowanie na energię do chłodzenia, podczas gdy susza i gorąc ograniczyły dostępność wielu źródeł wytwórczych. Jednocześnie fotowoltaika okazała się kluczowym wsparciem, jednak największe trudności pojawiały się w godzinach wieczornych, gdy produkcja solarna spadała, a zapotrzebowanie pozostawało wysokie.
Z najnowszej analizy think tanku Ember wynika, że w trakcie fali upałów pod koniec czerwca, w porównaniu z tygodniem 13-19 czerwca, zapotrzebowanie na energię elektryczną wzrosło nawet o 26% na Węgrzech, 22% we Włoszech, 11% we Francji i 8% w Hiszpanii. Szczytowe zapotrzebowanie zwiększyło się o 21% na Węgrzech, 13% we Włoszech i po 8% we Francji i Hiszpanii. Wysokie temperatury wpłynęły także na infrastrukturę – linie napowietrzne mają mniejszą przepustowość, a transformatory są bardziej narażone na przegrzewanie. W czerwcu we Francji doszło do awarii transformatora, która spowodowała czasowe odłączenie około 70 tysięcy odbiorców w Bretanii.
Upały i susza ograniczyły również dostępność elektrowni jądrowych, gazowych i węglowych, które potrzebują wody do chłodzenia. Na Dunaju niski poziom wody zmniejszył produkcję elektrowni jądrowych na Węgrzech i w Rumunii, a w Szwajcarii jeden reaktor został czasowo wyłączony. We Francji 12 lipca niedostępnych było aż 29 GW mocy jądrowej, co stanowi 43% całkowitej mocy, choć nie wszystkie te wyłączenia były spowodowane upałem. W Wielkiej Brytanii pięć elektrowni gazowych zgłosiło redukcję mocy o 2,5 GW. We Włoszech niski poziom rzeki Pad mógł ograniczyć nawet 32% krajowego parku termoelektrycznego. Susza uderzyła także w hydroenergetykę – produkcja w UE spadła do najniższego poziomu od co najmniej dekady, a we Włoszech w pierwszym półroczu wyprodukowano o 4,5 TWh mniej niż w 2025 roku.
W przeciwieństwie do innych źródeł, fotowoltaika radziła sobie znakomicie. W dni ekstremalnych upałów średnia dzienna produkcja PV była wyższa o 17% we Francji i na Węgrzech oraz o 5% w Hiszpanii. W całej UE produkcja słoneczna osiągnęła rekordowe 52 TWh w czerwcu i 55 TWh w lipcu, pokrywając 25% zapotrzebowania – po raz pierwszy w historii przez dwa kolejne miesiące. Co istotne, godziny największego nasłonecznienia pokrywają się z okresami wzmożonego zapotrzebowania na klimatyzację. Badanie Uniwersytetu Ca’ Foscari w Wenecji i EIEE-CMCC pokazuje, że w dni upałów gospodarstwa domowe z panelami PV pobierają z sieci o 68% mniej energii niż te bez nich. Prognozy wskazują, że rozwój fotowoltaiki na dachach mógłby zmniejszyć dodatkowe zużycie na chłodzenie o 0,5 TWh do 2030 roku, 0,8 TWh do 2040 i 1,2 TWh do 2050.
Jednak mimo wsparcia PV, ceny energii gwałtownie wzrosły w godzinach wieczornych. 24 czerwca cena dnia następnego osiągnęła 313 €/MWh we Francji i 285 €/MWh we Włoszech, a na Węgrzech 30 czerwca przekroczyła 900 €/MWh. Eksperci podkreślają, że system europejski potrzebuje większej elastyczności – magazynów energii, mechanizmów zarządzania popytem i lepszych połączeń międzysystemowych. W odpowiedzi na te wyzwania Komisja Europejska zwołała na 19 sierpnia nadzwyczajne posiedzenie Grupy Koordynacyjnej ds. Energii Elektrycznej, aby omówić bezpieczeństwo dostaw w Europie Środkowej i Południowo-Wschodniej. Na razie sytuacja jest stabilna, ale pozostaje napięta.
Źródło: QualEnergia
Fot. qualenergia.it






