W ostatni weekend wakacyjny, gdy Włosi masowo wracali z urlopów, uwagę mediów przykuła nie tylko sytuacja na drogach, ale także dwie istotne kwestie ekonomiczne. Po pierwsze, rząd przedłużył do 26 sierpnia obniżkę akcyzy na olej napędowy o 17 centów, finansowaną z około 21 milionów euro z nadwyżki wpływów z VAT. Po drugie, na forum Unii Europejskiej nabiera kształtu propozycja opodatkowania nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, co ma być tematem rozmów podczas wrześniowego Ecofin.
Inicjatywa, sygnowana przez sześć państw – Włochy, Austrię, Polskę, Hiszpanię, Portugalię i Niemcy – zakłada analizę rentowności i marż rafineryjnych, które zdaniem sygnatariuszy są zawyżone w stosunku do cen ropy. To odpowiedź na rosnące koszty paliw, które uderzają w konsumentów w całej Europie.
Głos w dyskusji zabrał Marco Leonardi, ekonomista z Uniwersytetu w Mediolanie, który w mediach społecznościowych zwrócił uwagę, że podatek od nadzwyczajnych zysków nie obniży cen na stacjach benzynowych. Jego zdaniem ceny paliw zależą od marż rafineryjnych, które w ostatnich miesiącach były kilkakrotnie wyższe niż normalnie, a mechanizm ten nie zostanie zmieniony przez dodatkowe opodatkowanie. Leonardi proponuje zamiast tego wprowadzenie dynamicznego limitu na marże rafineryjne, podobnego do unijnego mechanizmu cenowego na gaz z 2022 roku.
Podobne wątpliwości wyraża Daniel Yergin, amerykański ekonomista i laureat Pulitzera, który na łamach włoskiej prasy nazwał historię podatków od nadzwyczajnych zysków „historią porażek”. Zwraca uwagę, że problemem Europy nie jest brak ropy, lecz niewystarczająca zdolność rafineryjna.
Z kolei organizacja Transport & Environment (T&E) opublikowała analizę, z której wynika, że w pierwszej połowie 2026 roku osiem europejskich koncernów paliwowych osiągnęło 7,5 miliarda euro dodatkowych zysków. Wśród nich znalazły się BP, Shell, Eni, Orlen, Repsol i Omv, które podwoiły swoje wyniki finansowe w drugim kwartale w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Największe nadwyżki odnotowano w Polsce, Hiszpanii, Niemczech i Francji, a Włochy zajęły piąte miejsce.
Eksperci T&E podkreślają, że kraje z większym udziałem pojazdów elektrycznych, takie jak Dania, są mniej narażone na wzrost cen paliw. Antony Froggatt z T&E wzywa UE do szybkiego wprowadzenia mechanizmu opodatkowania nadzwyczajnych zysków i przeznaczenia tych środków na rozwój elektromobilności. Organizacja rekomenduje też, aby działania były podejmowane na poziomie wspólnotowym, a nie krajowym, aby uniknąć niespójnych regulacji. Tymczasem włoska Partia Demokratyczna, przez usta Elly Schlein, apeluje o natychmiastowe wprowadzenie takiego podatku na poziomie narodowym, nie czekając na unijne procedury.
Źródło: QualEnergia
Fot. qualenergia.it






