Sieć Biedronka, największa w Polsce pod względem liczby placówek, w 2023 roku odnotowała spadek zużycia energii elektrycznej o 1,5 proc. względem roku wcześniejszego. Wynik ten zwraca uwagę, ponieważ w tym samym okresie firma uruchomiła 150 nowych sklepów i zmodernizowała 300 kolejnych. Oznacza to, że rozwój sieci nie musi iść w parze z rosnącym zapotrzebowaniem na prąd.
Pięć filarów oszczędzania energii
Jak tłumaczy sieć, o sukcesie decyduje kilka równolegle prowadzonych działań. Pierwszym jest oświetlenie — w 2023 roku już 95 proc. sklepów Biedronki korzystało z lamp LED, które pobierają znacznie mniej energii niż tradycyjne źródła światła.
Drugi obszar to systemy chłodnicze. W sklepach spożywczych odpowiadają one za znaczną część zużycia prądu, dlatego sieć stawia na nowoczesne, bardziej wydajne urządzenia i ich bieżącą optymalizację.
Trzeci filar to odzysk ciepła z instalacji chłodniczych. Energia, która normalnie zostałaby wyprowadzona na zewnątrz, jest wykorzystywana do ogrzewania wnętrz placówek, co ogranicza zapotrzebowanie na dodatkowe źródła ciepła.
Czwartym elementem jest monitoring i zarządzanie energią. Zaawansowane systemy pozwalają na bieżąco śledzić pobór prądu i szybko wskazywać miejsca wymagające usprawnień. Piątym — szkolenia pracowników, którzy mają świadomie korzystać z urządzeń elektrycznych.
Nie tylko rachunki
Działania te wpisują się w szerszą strategię zrównoważonego rozwoju i ograniczania śladu węglowego. Biedronka należy do Grupy Jeronimo Martins, która podobne podejście stosuje także na innych rynkach.
Przykład sieci pokazuje, że inwestycje w efektywność energetyczną mogą przynosić wymierne rezultaty nawet przy dynamicznym wzroście liczby placówek. Dla innych firm to sygnał, że modernizacja oświetlenia, chłodnictwa i systemów zarządzania energią to nie tylko koszt, ale i sposób na trwałe obniżenie zużycia prądu.
Źródło: CIRE — OZE






