Nowe unijne wytyczne ograniczające dostęp do finansowania
Komisja Europejska zamierza wprowadzić restrykcje, które uniemożliwią wykorzystanie środków unijnych w inwestycjach z zakresu odnawialnych źródeł energii i magazynowania energii, jeśli będą one oparte na falownikach pochodzących od dostawców uznawanych za wysokiego ryzyka. Decyzja ta jest podyktowana obawami o bezpieczeństwo krytycznej infrastruktury energetycznej w Unii Europejskiej.
Szczegóły planowanych ograniczeń
Rzeczniczka Komisji Europejskiej, Siobhan McGarry, poinformowała, że nowe przepisy będą egzekwowane w oparciu o już istniejące regulacje, w tym rozporządzenie finansowe UE. Oznacza to, że nie będą wymagane nowe akty prawne, a jedynie odpowiednia interpretacja i stosowanie obowiązujących norm. Według wstępnych informacji, restrykcje obejmą nie tylko falowniki fotowoltaiczne, ale także te stosowane w innych technologiach OZE oraz w systemach magazynowania energii.
Jak podaje serwis Politico, wśród dostawców objętych ograniczeniami znajdą się firmy z Chin, Rosji, Korei Północnej i Iranu. Biorąc pod uwagę, że chińscy producenci kontrolują około 80% globalnego rynku falowników, to właśnie oni będą głównym celem nowych przepisów. W szczególności uwaga skierowana jest na firmę Huawei, która w ostatnich latach stała się kluczowym dostawcą tych urządzeń do europejskich elektrowni fotowoltaicznych i magazynów energii.
Reakcje i kontrowersje
Huawei w odpowiedzi na te plany podkreślił, że Komisja Europejska nie przedstawiła żadnych konkretnych dowodów na zagrożenia, jakie mają stwarzać ich produkty. Firma argumentuje, że takie działanie ma charakter dyskryminacyjny i narusza zasady wolnego handlu. Z kolei chińska rządowa komisja ds. handlu z UE (CCCEU) ostrzega, że wykluczenie chińskich przedsiębiorstw może ograniczyć konkurencję i podnieść koszty transformacji energetycznej w Europie. W ich ocenie wzrost cen energii odbije się negatywnie na gospodarstwach domowych i firmach.
Skutki dla rynku i inwestycji
Przedstawiciele KE uspokajają, że wzrost kosztów inwestycji w fotowoltaikę po wykluczeniu chińskich dostawców nie powinien przekroczyć 2%. Wskazują na alternatywnych producentów z Korei Południowej, Japonii czy USA, którzy mają być w stanie zaspokoić popyt. Wprowadzenie nowych wymogów planowane jest na pierwszą połowę 2027 roku, z okresem przejściowym dla projektów już zaawansowanych. Do 1 listopada 2026 roku KE będzie oceniać, czy takie projekty mogą być kontynuowane.
„To ograniczenie nie ma obiektywnej i transparentnej podstawy, oznacza dyskryminację ze względu na pochodzenie i narusza zasadę sprawiedliwego i niedyskryminacyjnego traktowania w handlu międzynarodowym” – czytamy w stanowisku Huawei cytowanym przez Politico.
Przyszłość istniejących instalacji
Na razie Komisja Europejska skupia się na nowych inwestycjach. Kwestia bezpieczeństwa już działających elektrowni fotowoltaicznych i magazynów energii, które korzystają z chińskich falowników, ma być przedmiotem dalszych prac. Warto przypomnieć, że Polska Grupa Energetyczna niedawno wykluczyła chińskiego partnera z przetargu na budowę magazynu energii w Gryfinie, co pokazuje, że podobne działania są już podejmowane na szczeblu krajowym.
Foto: images.pexels.com

