W przyszłym tygodniu w Bundestagu odbędzie się pierwsze czytanie nowelizacji ustawy EEG oraz pakietu dotyczącego przyłączy sieciowych. Organizacje branżowe i przedsiębiorstwa apelują o uwzględnienie konkretnych rozwiązań, które umożliwią rozwój obywatelskich projektów wiatrowych.
Problem z finansowaniem w przypadku upadłości
Zgodnie z obecnymi przepisami EEG 2023, spółka energetyczna obywateli traci prawo do wynagrodzenia za energię, jeśli nie spełnia wymogów definicji takiej spółki – m.in. co najmniej 50 osób fizycznych posiadających minimum 50% praw głosu w promieniu 50 km od instalacji. W sytuacji, gdy bank przejmuje projekt w wyniku upadłości lub sprzedaży, warunki te przestają być spełnione, co prowadzi do utraty wynagrodzenia. Jak wskazuje Bärbel Heidebroek, prezeska Bundesverband Windenergie (BWE), „prawodawca musi to poprawić”.
Trzy organizacje – BWE, Niemiecki Związek Spółdzielni i Raiffeisen (DGRV) oraz Bündnis Bürgerenergie (BBEn) – w liście do polityków domagają się, aby naruszenie wymogów dotyczących spółdzielni energetycznych w przypadku upadłości nie skutkowało utratą prawa do wynagrodzenia. Ich zdaniem obecne przepisy stanowią realną barierę dla finansowania projektów.
Osobny segment aukcyjny dla obywatelskich farm wiatrowych
Drugi postulat dotyczy wydzielenia osobnego segmentu aukcyjnego dla obywatelskich projektów wiatrowych. Obecnie mogą one uzyskać wynagrodzenie poza systemem aukcyjnym EEG, co ma wspierać akceptację społeczną dla transformacji energetycznej. Harald Uphoff z BBEn argumentuje, że uwolnienie takich inicjatyw od sztucznych ograniczeń pozwoli im wykorzystać ich atut: angażowanie ludzi, tworzenie wartości lokalnej i współkształtowanie transformacji.
Obecnie 31 projektów obywatelskich farm wiatrowych zgłosiło się do Bundesnetzagentur jako zwolnione z aukcji. Według organizacji wszystkie te projekty, wraz z poniesionymi inwestycjami prywatnymi, są zagrożone. W tej sytuacji tracą wszyscy: mieszkańcy, gminy oczekujące dochodów oraz lokalni przedsiębiorcy.
Z wewnętrznej ankiety BWE wynika, że wiele kolejnych projektów planuje skorzystać ze zwolnienia aukcyjnego, ale rezygnuje ze zgłoszenia z powodu braku zabezpieczonego finansowania. Dlatego autorzy listu proponują, aby obywatelskie farmy wiatrowe mogły startować w osobnym segmencie aukcyjnym na uczciwych warunkach, a dla już zgłoszonych projektów wprowadzono rozwiązanie przejściowe.
„Rząd koalicyjny obiecał wzmocnienie energetyki obywatelskiej. Teraz musi w EEG 2027 zadbać o to, by z obietnicy wynikały projekty, które da się sfinansować” – podsumowuje Jan Holthaus, zarząd DGRV.
Jak podkreślają sygnatariusze, wzmocnienie energetyki obywatelskiej nie jest celem samym w sobie – buduje akceptację dla OZE, mobilizuje prywatny kapitał, tworzy wartość regionalną i umożliwia dalszy rozwój energetyki wiatrowej na miejscu.
Źródło: Energiezukunft (AT)






