Rośnie skala wyłączeń instalacji PV

W Polsce systematycznie zwiększa się liczba przypadków, w których operator krajowego systemu elektroenergetycznego (PSE) zmuszony jest do wyłączania farm fotowoltaicznych. Zjawisko to, określane mianem nierynkowego redysponowania, polega na ograniczaniu produkcji energii w momentach, gdy generacja przewyższa bieżące zapotrzebowanie sieci. Według danych z marca 2026 roku, z powodu decyzji PSE krajowe elektrownie wiatrowe i słoneczne straciły możliwość wytworzenia około 220 GWh energii – to niemal o połowę więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. W przypadku samych farm PV utracona generacja sięgnęła około 161 GWh, co według szacunków Forum Energii stanowiło potencjalnie 16,5% ich miesięcznej produkcji.

Rekompensaty nie pokrywają strat

Choć przepisy przewidują wypłatę odszkodowań dla właścicieli wyłączanych instalacji, w praktyce otrzymywane kwoty są dalekie od rzeczywistych strat. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, rekompensata obliczana jest na podstawie ceny energii z rynku bilansującego (CRO) oraz ewentualnych utraconych przychodów z systemów wsparcia, takich jak aukcyjny system wsparcia czy zielone certyfikaty. Problem pojawia się w sytuacji, gdy cena CRO spada poniżej zera – wówczas rekompensata za utraconą energię również wynosi zero. Dodatkowo, jak alarmują przedstawiciele branży, proces rozpatrywania wniosków przez PSE trwa zbyt długo, co pogłębia problemy finansowe inwestorów.

„W przypadku wyłączeń tracimy znaczne wolumeny energii, którą moglibyśmy wyprodukować, a która w ramach nierynkowego redysponowania nie trafia do sieci. Owszem, otrzymujemy rekompensaty, ale są one na symbolicznym poziomie.” – wskazują właściciele farm PV zrzeszeni w grupie „Wytwórcy-PV Razem”.

Ministerstwo broni obecnych zasad

W odpowiedzi na postulaty branży, Ministerstwo Energii argumentuje, że przyjęcie do kalkulacji rekompensat indywidualnych cen kontraktowych byłoby niezgodne z unijnym rozporządzeniem 2019/943 dotyczącym wewnętrznego rynku energii. Resort podkreśla również, że każdy uczestnik rynku jest odpowiedzialny za niezbilansowanie, które powoduje w systemie. Mimo to, grupa kilkudziesięciu inwestorów wystosowała apel do premiera, domagając się zmiany przepisów. Szacują oni, że w 2025 roku średnie straty wyniosły 5,9% produkcji, a w bieżącym roku mogą sięgnąć nawet 10–12%.

Kontekst i perspektywy

Problem redysponowania nie dotyczy wyłącznie Polski – podobne wyzwania stoją przed Niemcami, gdzie w 2025 roku odnotowano rekordową liczbę godzin z ujemnymi cenami energii. Eksperci zwracają uwagę, że kluczowym rozwiązaniem długoterminowym jest rozwój magazynów energii oraz elastycznych źródeł bilansujących, takich jak elektrownie szczytowo-pompowe czy nowoczesne bloki gazowe. Bez tych inwestycji ryzyko dalszego wzrostu wyłączeń PV będzie rosło, co może zahamować rozwój energetyki słonecznej w kraju.

Foto: images.pexels.com