Po raz pierwszy od pół wieku energetyka węglowa w Indiach nie zanotowała wzrostu. Jak wynika z analizy Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA) przygotowanej dla portalu Carbon Brief, w ciągu dwóch lat – od pierwszej połowy 2024 do pierwszej połowy 2026 roku – popyt na energię elektryczną w tym kraju wzrósł o około 63 TWh, a źródła niskoemisyjne w pełni pokryły ten przyrost.
Solar na czele, wiatr i woda w tyle
Największy udział w bilansie miała fotowoltaika, która dostarczyła 44 TWh. Energetyka wiatrowa dołożyła 13 TWh, a hydroenergetyka 8 TWh. Łącznie dało to około 65 TWh – nieco więcej niż wynosił wzrost zapotrzebowania. Energia jądrowa, choć uwzględniona w analizie jako źródło niskoemisyjne, wniosła jedynie 7 TWh i nie miała decydującego znaczenia dla wyniku.
Cele klimatyczne osiągnięte przed czasem
Indie zakładają, że do 2035 roku 60 procent energii elektrycznej będzie pochodzić ze źródeł niekopalnych, czyli OZE i atomu. Już w lutym 2026 roku udział ten sięgnął 52,57 procent, co oznacza, że cel wyznaczony na 2030 rok został zrealizowany pięć lat wcześniej. Emisje z sektora elektroenergetycznego utrzymały się na poziomie z 2024 roku.
Gaz i ropa w odwrocie
Zużycie ropy i gazu spadało w Indiach drugi rok z rzędu. Powodem była przede wszystkim drożyzna paliw kopalnych związana z kryzysem po wojnie z Iranem. Szczególnie widoczne było to w przypadku LPG, którego konsumpcja w pierwszej połowie 2026 roku zmniejszyła się o 7 procent. Wysokie ceny gazu skłoniły część zakładów przemysłowych i gastronomii do powrotu do węgla, biomasy lub nafty.
Sieć nie nadąża za boomem solarnym
Indie to drugi po Chinach największy rynek fotowoltaiki na świecie. Skala przyrostu mocy sprawia jednak, że sieci przesyłowe coraz częściej nie są w stanie odebrać energii – zwłaszcza w południe, gdy produkcja z paneli jest najwyższa. Rośnie liczba przypadków ograniczania generacji. Obecnie kraj dysponuje około 7,5 GWh magazynów bateryjnych, a do 2027 roku planowane jest 82 GWh. Ogłoszone przetargi obejmują już projekty o łącznej pojemności około 272 GWh, w większości elektrownie szczytowo-pompowe.
Stal i cement windują emisje
Mimo sukcesów w elektroenergetyce całkowite emisje Indii w pierwszej połowie 2026 roku wzrosły o 3,7 procent rok do roku. Odpowiada za to przede wszystkim przemysł ciężki – produkcja stali i cementu odpowiada już za 23 procent krajowych emisji CO2, a jej emisje wzrosły o 8 procent. Indie mają drugi najniższy wskaźnik elektryfikacji przemysłu wśród państw G20, więc wzrost produkcji niemal automatycznie pociąga za sobą większe zużycie paliw kopalnych.
Węgiel wciąż obecny
Choć stagnacja węglowej generacji jest bezprecedensowa, Indie nie zrezygnowały z tego surowca. Zainstalowano 8,5 GW nowych mocy węglowych, a pod koniec czerwca w budowie było 43 GW kolejnych. Planowana jest także szeroka gazyfikacja węgla na potrzeby przemysłu chemicznego, co może utrwalić jego wykorzystanie na dziesięciolecia.
„Rozwój OZE w Indiach pokazuje, że wzrost gospodarczy nie musi oznaczać wzrostu emisji w sektorze energii – kluczowe będzie jednak przyspieszenie inwestycji w sieci i magazyny” – podkreślają autorzy analizy CREA.
Źródło: Energiezukunft (AT)






