Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, budzi poważne obawy branży OZE. Zdaniem ekspertów, proponowane regulacje mogą znacząco ograniczyć możliwość instalowania magazynów energii w budynkach mieszkalnych i komercyjnych, co stoi w sprzeczności z unijnymi dyrektywami promującymi magazynowanie energii.

Restrykcyjne ograniczenia w budynkach wielorodzinnych

Największe kontrowersje budzi propozycja całkowitego zakazu montażu magazynów energii w lokalach mieszkalnych budynków wielorodzinnych, a także na balkonach i loggiach. Według Macieja Borowiaka, prezesa Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii (SBFiME), takie rozwiązanie wyklucza z rynku około 45 proc. polskiego zasobu mieszkaniowego. „To zaprzeczenie idei dyrektywy EPBD 2024/1275, która nakazuje ułatwianie instalacji systemów magazynowania w istniejących budynkach” – komentuje Borowiak.

Wysokie koszty dla firm i przemysłu

Projekt przewiduje również limity pojemności magazynowania na jedną strefę pożarową. Maksymalna dopuszczalna pojemność to 600 kWh, co dla przedsiębiorstw planujących instalacje o mocy 1–2 MWh oznacza konieczność tworzenia kosztownych, oddzielnych stref pożarowych. Szacuje się, że dodatkowe wydatki na spełnienie tych wymogów mogą sięgać od 80 do 200 tysięcy złotych, zanim jeszcze zamontowana zostanie pierwsza bateria.

Kolejnym problematycznym zapisem jest wymóg instalowania magazynów o pojemności powyżej 300 kWh wyłącznie na pierwszej kondygnacji nadziemnej, z bezpośrednim dostępem z zewnątrz. Dla wielu obiektów przemysłowych, takich jak hale wielopoziomowe czy budynki z antresolą, spełnienie tego warunku będzie fizycznie niemożliwe bez kosztownej przebudowy.

Brak rozróżnienia technologii – „filozofia bunkra”

Eksperci wskazują, że projekt nie rozróżnia poszczególnych technologii magazynowania energii. Certyfikowane systemy z ogniwami LFP, które są termicznie stabilne do 250 stopni Celsjusza, traktowane są na równi z tanimi bateriami bez certyfikatów. „To podejście, które nazywamy filozofią bunkra. Żadna inna jurysdykcja w Unii Europejskiej nie stosuje tak rygorystycznych wymogów” – podkreśla Borowiak.

Konsekwencje dla instalatorów i bezpieczeństwa

Projekt wprowadza również nowe wymogi dotyczące prowadzenia przewodów DC. Kable mają być prowadzone na zewnątrz budynku, a wewnątrz wyłącznie w tynku o grubości 5 mm lub w osłonie ogniowej. Zdaniem przedstawicieli branży, po 10 latach funkcjonowania rynku bez znaczących incydentów, ministerstwo powinno dysponować twardymi danymi uzasadniającymi tak restrykcyjne przepisy. „Brakuje takich danych, a wprowadzenie przepisów może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego – zamiast poprawić bezpieczeństwo, może je pogorszyć” – ostrzega Borowiak.

Branża OZE apeluje o konsultacje i ponowne przeanalizowanie propozycji, aby nie dopuścić do zahamowania rozwoju rynku magazynów energii w Polsce, który jest kluczowy dla transformacji energetycznej kraju.

Foto: images.pexels.com