Nowe podejście do magazynowania energii z OZE

W obliczu rosnącej krytyki dotyczącej wysokich kosztów i niskiej efektywności wodorowych magazynów energii, firma Evan Nowe Technologie z Nowego Sącza prezentuje system H2 All in One, który ma udowodnić, że technologia ta może być opłacalna i praktyczna. Przedstawiciele przedsiębiorstwa podkreślają, że ich rozwiązanie nie konkuruje z bateryjnymi magazynami energii, lecz stanowi ich uzupełnienie, umożliwiając długoterminowe przechowywanie nadwyżek energii z fotowoltaiki i turbin wiatrowych.

Jak działa system H2 All in One?

Urządzenie łączy w sobie elektrolizer, ogniwo paliwowe oraz magazyn litowo-jonowy, co pozwala na produkcję wodoru w okresach nadmiaru energii i ponowne przetwarzanie go na prąd w chwilach niedoboru. System jest w stanie dostosować się do zmiennych warunków pogodowych – w razie chwilowego braku zasilania elektrolizer automatycznie się wyłącza i uruchamia ponownie po przywróceniu stabilnych parametrów sieci. Co istotne, wodór może być również wykorzystany do tankowania pojazdów, takich jak autobusy czy wózki widłowe, co zwiększa uniwersalność rozwiązania.

– Naszym celem jest zapewnienie lokalnej niezależności energetycznej i cieplnej, szczególnie w samorządach i obiektach użyteczności publicznej. System może zasilać szkoły wiejskie, a wodór spalany w palnikach wytwarza ciepło systemowe – wyjaśnia Dominik Cybula, dyrektor Evan Nowe Technologie.

Mobilność i brak konieczności pozwolenia budowlanego

Całość zaprojektowano jako mobilną jednostkę o masie do 3,5 tony, co eliminuje potrzebę uzyskiwania pozwolenia na budowę. Na urządzeniu można zamontować składane panele fotowoltaiczne, które automatycznie ustawiają się w kierunku słońca. Specjaliści z Obrony Cywilnej docenili te cechy, wskazując, że system sprawdzi się w sytuacjach kryzysowych, takich jak klęski żywiołowe, gdzie kluczowa jest autonomiczność i łatwość transportu.

Perspektywy komercyjne i finansowanie z KPO

Choć pierwotnie technologia była kierowana do gospodarstw domowych, twórcy przyznają, że na razie skala komercyjna jest większa – obecnie urządzenia są optymalne dla klastrów energii, które otrzymały dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy. Evan planuje w ciągu roku wprowadzić nowe, tańsze komponenty, co może obniżyć koszty i przyspieszyć upowszechnienie wodoru w mikroinstalacjach.

W Polsce i Europie wdrażanie technologii wodorowych postępuje powoli, a eksperci zwracają uwagę na nieefektywność procesu elektrolizy. Jednak zdaniem Cybuli, opłacalność należy mierzyć nie tylko w pieniądzach, ale również w korzyściach dla bezpieczeństwa energetycznego i środowiska. – Prawa fizyki są nieubłagane, ale nasz system minimalizuje straty poprzez inteligentne zarządzanie energią – dodaje.

Foto: images.pexels.com