Europejski Trybunał Obrachunkowy opublikował raport, z którego wynika, że unijny plan REPowerEU, mający na celu uniezależnienie się od rosyjskich surowców energetycznych, utknął w martwym punkcie. Mimo przeznaczenia ogromnych środków, efekty są dalekie od oczekiwań.
Cele i środki REPowerEU
Plan REPowerEU, przyjęty w 2022 roku, zakładał stopniowe zaprzestanie importu paliw kopalnych z Rosji. Środki na ten cel miały pochodzić z funduszu odbudowy po pandemii COVID-19 – na dodatkowe inwestycje do 2030 roku przewidziano 300 miliardów euro. Kraje członkowskie mogły uzupełniać swoje krajowe plany o specjalne rozdziały poświęcone REPowerEU.
Krytyka Trybunału Obrachunkowego
Według kontrolerów z Europejskiego Trybunału Obrachunkowego zabrakło skutecznych narzędzi do zarządzania realizacją planu i monitorowania jego wyników. „Cztery lata po wprowadzeniu REPowerEU utknął w martwym punkcie, mimo że udostępniono kilkaset miliardów euro” – podsumowuje Mihail Kozlov, członek Trybunału odpowiedzialny za raport. Jego zdaniem należy wyciągnąć właściwe wnioski. Nowe napięcia geopolityczne i ich wpływ na rynki energii jasno pokazują, „że musimy pozyskiwać energię z różnych źródeł, aby w przyszłości uniknąć zbyt dużej zależności od jednego dostawcy”. Kozlov apeluje o wspólne wysiłki, „aby nadać planowi nowy impet”.
Niewykorzystane możliwości
Kraje UE w niewielkim stopniu skorzystały z możliwości oferowanych przez plan. Krajowe plany energetyczne i klimatyczne powinny były uwzględniać szanse płynące z REPowerEU, jednak w większości z nich zabrakło konkretnych działań lub wytycznych do osiągnięcia celów. Z 300 miliardów euro państwa członkowskie zaplanowały jak dotąd zaledwie 54,3 miliarda euro. Tak duża luka wskazuje, zdaniem kontrolerów, że albo potrzeby inwestycyjne zostały znacznie przeszacowane, albo cele nie przekładają się na konkretne działania.
Import gazu z Rosji wciąż wysoki
Mimo sankcji na rosyjskie paliwa kopalne, import rosyjskiego gazu do UE utrzymuje się na wysokim poziomie. W ubiegłym roku import skroplonego gazu ziemnego (LNG) osiągnął nowy rekord. Kluczowym graczem w tym procederze jest niemiecki koncern państwowy SEFE, który nadal handluje rosyjskim gazem. Co więcej, niektóre kraje UE w 2024 roku importowały nawet więcej rosyjskiego gazu niż przed wybuchem wojny w Ukrainie. Spadek importu gazu może mieć jednak inne przyczyny – kilka łagodnych zim – co sugeruje, że skuteczność planu może być mniejsza, niż się wydaje.
Znikomy przyrost OZE
Choć niektóre ważne projekty w krajach UE skorzystały z planu energetycznego, tempo transformacji energetycznej ledwo przyspieszyło. Kontrolerzy zauważyli, że dodatkowy przyrost mocy wiatrowej i fotowoltaicznej jest znikomy i daleki od wyznaczonego celu 103 GW. Podobnie jest z rozbudową transgranicznych sieci energetycznych – znaleziono tylko trzy działania REPowerEU w dwóch państwach członkowskich ukierunkowane na ten cel, z czego jedno zostało ostatecznie anulowane. Dla kontrolerów to kolejny dowód, że REPowerEU nie przyniósł jeszcze zakładanych efektów.
„Cztery lata po wprowadzeniu REPowerEU utknął w martwym punkcie, mimo że udostępniono kilkaset miliardów euro” – Mihail Kozlov, Europejski Trybunał Obrachunkowy.
Raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego rzuca światło na wyzwania stojące przed unijną polityką energetyczną. Konieczne będzie wzmocnienie mechanizmów wdrażania i monitorowania, aby cele REPowerEU stały się rzeczywistością.
Źródło: Energiezukunft (AT)
Fot. Pexels / Tuan Vy






