Kalifornijska firma Planted Solar, specjalizująca się w robotyce i oprogramowaniu dla sektora fotowoltaicznego, zamknęła rundę finansowania o wartości 31,8 mln dolarów. Środki mają posłużyć do rozbudowy floty autonomicznych maszyn, które stawiają farmy słoneczne szybciej niż konwencjonalne ekipy montażowe. Inwestycję współprowadziły fundusze Piva Capital oraz RA Capital Management Planetary Health.
Popyt na energię rośnie szybciej niż moce wytwórcze
Argumentacja spółki z Oakland opiera się na prostej obserwacji: zapotrzebowanie na prąd rośnie w tempie, którego tradycyjne metody budowy elektrowni nie są w stanie dogonić. W ubiegłym roku na całym świecie zainstalowano 664 GW mocy fotowoltaicznej, podczas gdy globalne potrzeby liczone są w terawatach.
„Globalnie fotowoltaika musi być wdrażana około pięć razy szybciej niż obecnie, aby osiągnąć skalę prognozowaną na 2050 rok, a luka się powiększa, bo branża mierzy się z ograniczeniami łańcuchów dostaw, ziemi, przyłączeń i wykwalifikowanej kadry” — mówi Eric Brown, prezes Planted.
Według Browna rozwiązaniem jest przekształcenie budowy elektrowni w problem produkcyjny — czyli wytwarzanie robotów i systemów montażowych, a nie pojedynczych projektów.
Od projektów do produktów
Model „projekt jako produkt” ma już potwierdzenie w liczbach. W 2025 roku firma ukończyła instalację Bowes Solar o mocy 11 MW, a w najbliższym czasie planuje realizację projektu Armoracia dla Aligned Climate Capital. W 2026 roku Planted chce przekroczyć 100 MW zainstalowanych mocy — to skok o rząd wielkości względem roku poprzedniego. Pipeline spółki szacowany jest na ponad 20 GW.
Najnowszy projekt — instalacja 28 MW zasilająca centrum danych do przechowywania danych w chmurze z wykorzystaniem AI — przeszedł drogę od pierwszych rozmów do energizacji w zaledwie dziesięć miesięcy. To czas, w jakim tradycyjnie udaje się co najwyżej domknąć etap projektowania i uzgodnień.
Sage — nowa generacja robota montażowego
Część pozyskanych środków wesprze premierę Sage, kolejnej generacji robota instalacyjnego, który ma trafić na farmy w 2026 roku. Jego wydajność w terenie ma być ponad dwukrotnie wyższa od obecnej floty. Jak podkreślają przedstawiciele spółki i inwestorzy, to „duży krok” w kierunku szerszych celów Planted w sektorze energetycznym.
Obecne maszyny mają zapełniony grafik do 2027 roku, a każda nowa jednostka Sage zwiększa dostępne moce przerobowe. Rezerwacje robotów na 2028 rok są już otwarte, a klienci decydujący się wcześniej mają pierwszeństwo w kolejce do mocy na 2027 rok.
„Gdy branże przechodzą od rozwiązań szytych na miarę do produkcji, uwalniają skalę o rzędy wielkości większą przy ułamku kosztów. Budowa fotowoltaiki wciąż polega na tworzeniu projektów na zamówienie, działka po działce” — zauważa Mike Schroepfer, partner założycielski Gigascale Capital.
Firma zapowiada też dostarczanie tzw. „powered land” — uzbrojonych terenów z własnymi instalacjami OZE i kompaktowym śladem zajmowanej powierzchni. Pierwsze takie lokalizacje mają pojawić się już w 2027 roku, bez dodatkowego obciążania odbiorców końcowych.
Do września 2026 roku Planted musi osiągnąć dziesięciokrotny wzrost wydajności ekip terenowych oraz skrócenie czasu do uzyskania mocy. Skalowanie autonomicznego montażu wpisuje się w szerszy trend: centra danych i odbiorcy przemysłowi coraz częściej wymagają dostaw energii w miesiącach, a nie latach, co czyni szybkość realizacji kluczowym kryterium wyboru wykonawcy.
Źródło: Solar Builder
Fot. solarbuildermag.com






